Logowal sie na sex chat i robil swoje

Andżelika była już praktycznie gotowa wskoczyć Bartkowi do łóżka, o każdej porze dnia i nocy, w każdym miejscu. Tylko on wciąż nie dawał się zdobyć i jednak pozostawał chłodny na jej zaloty. Nie dawał się wciągnąć w jej pajęczynę i nie robił z siebie ofiary. Nie korzystał też z okazji, bo niewątpliwie ją miał w zasięgu ręki. Nie chciał jednak doprowadzić do tego, żeby rozpadło się jego małżeństwo, więc unikał kontaktów z Andżeliką i do tej pory ta taktyka pozostawała skuteczna. A w domu logował się na Sex chat i robił swoje. Ona przychodziła do niego do biura, coraz bardziej chętna, coraz skąpiej ubrana, ale poza oglądaniem sobie jej wspaniałego, seksownego ciałka, Bartek nie pozwalał sobie na nic. Dopiero Dominik musiał wkroczyć do akcji i pytał go na co właściwie jeszcze czeka, skoro żona mu nie daje. Jego zdaniem facet musi bzykać i nie koniecznie zawsze tą samą kobietę. Według Dominika, facet powinien zaspokajać swoje potrzeby, tym bardziej jeśli ma ku temu wyraźną okazję. Andżelika była właśnie tą okazją i Bartek wiedział jaka to jest szansa. Ale pamiętał także o możliwych konsekwencjach, a to go znowu skutecznie studziło.